|
Droga do osiągnięcia „Bożego pokoju”, czynniki hamujące oraz niewłaściwe jego
zrozumienie.
Brat
Łukasz
1 Jana
4:9
(9) W tym
objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na
świat, abyśmy przezeń żyli ......
Szczere
przyjęcie Bożej miłości wprowadza nas w nowe życie [duchowe życie], a więc także w jego nowe cele (Rzymian
8:5). "Nowe narodzenie" (Jana 3:1-7), boska przemiana serca (Ezechiela
36:26-27), Duch Święty (1 Tesaloniczan 1:5-6), radość w Jezusie Chrystusie (Rzymian 14:17),
oraz pewność powołania i zbawienia (Rzymian 8:14-17) są dowodem [świadectwem] Bożej
przemiany [nowego życia] i głównym fundamentem „Bożego pokoju”.
Dochodzi wówczas do pojednania z Bogiem (Efezjan 2:14-16), który wzbudza w sercu
człowieka [przez Ducha Świętego (Tytusa 3:4-6)] radość i pragnienie pójścia za Jezusem
[naśladownictwo i upodabnianie się do Jezusa (1 Piotra 2:15-21)].
2
Koryntian 5:17-20
(17)
Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare
przeminęło, oto wszystko stało się nowe.
(18)
A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa
i poruczył nam służbę pojednania,
(19)
to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich
upadków, i powierzył nam słowo pojednania.
(20)
Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg
upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.
Właśnie
to wprowadza nas w odmienny sposób myślenia i postępowania (Efezjan 4:17-24),
[myślenie i postępowanie według ducha (Rzymian 8:1-17 / Galacjan 5:16-25)].
Dzięki Duchowi Świętemu, który mieszka w nas zostajemy przysposobieni do życia w
tej służbie.
Wypełniając
Boże posłannictwo, trwając w świętości przed Bożym obliczem stajemy się
w ten sposób szafarzami i wysłannikami Boga do zgubionych ludzi [prawdziwy cel
chrześcijanina].
Poselstwo
to [werset 20], oznacza więc służbę i życie, w którym „żyjesz już nie ty, ale
żyje w tobie Chrystus”. Motywacją takiego życia nie może być jednak
obowiązek (1 Jana 5:1-3), lecz miłość do Boga i bliźniego (Rzymian 13:7-10 /
Marka 12:30-34). Fundamentem tej miłości jest przemienione serce
(Ezechiela 36:26-27), w którym zamieszkuje Pan Jezus
Chrystus
(Kolosan
1:27). Dlatego wielu ludzi nie rozumie jak można mieć radość i pokój z takiego
życia [z życia sługi], szczególnie gdy spotykają ich nieszczęścia, życiowe
trudności, prześladowania, obelgi, a często odrzucenie. Dla człowieka nie odrodzonego w Jezusie Chrystusie (Kolosan 3:1-17),
[człowieka nie "narodzonego na nowo" (Jana 3:1-7)] staje się to sprawą trudną.
Dlatego
jedynie poprzez;
-
Duchowe życie, w którym Chrystus stanie się twoim Królem (Rzymian 8:1-6).
-
służbę
ducha (Rzymian 12:1-2 / Rzymian 15:17)
-
oraz
wprowadzenia do życia „atmosfery nieba” [radość ze zbawienia i życia
wiecznego (1 Jana 5:10-13)],
jesteś w
stanie sprostać i pokonać wszelkie życiowe trudności,
w których Bóg zapewni ci pokój.
Dzięki
umocnieniu, utwierdzeniu i „wkorzenieniu” w Bożą miłość, która jest rozlana w
sercach naszych przez Ducha Świętego (Rzymian 5:5), Chrystus wypełni twoje
życie i BĘDZIE TWOIM POKOJEM.
Efezjan 2:14-22
(14)
Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność
powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru
nieprzyjaźni,
(15)
On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie
samym z dwóch jednego nowego człowieka
(16)
i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim
nieprzyjaźń;
(17)
i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy
są blisko.
(18)
Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu.
(19)
Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami
świętych i domownikami Boga,
(20)
zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym
jest sam Chrystus Jezus,
(21)
na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,
(22)
na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.
Duch Święty, który
będzie wprowadzał do twojego życia poszczególne Boże prawdy, posłuszeństwo tym
prawdom i wytrwałość – TO DROGA DO OSIĄGNIĘCIA „BOŻEGO POKOJU”.
Jeśli rozumiesz to i jest to bliskie twemu sercu, a brakuje w twoim życiu
„Bożego pokoju”, co w takim razie może być tego przyczyną? [czynnikiem
hamującym].
Przejdziemy teraz przez 6 czynników, które
mogą mieć wpływ na
brak „Bożego pokoju”. Analizując to, moim pragnieniem jest abyś otworzył
się na głos prawdy i uczciwie wglądnął w swoje życie.
Być może znajdziesz tu przyczynę swojego problemu;
-
Posłuszeństwo (Dzieje Apostolskie 3:22-23).
Przypowieści Salomona 3:1-2
(1) Synu mój! Nie zapominaj mojej nauki, a twoje serce
niech przestrzega moich przykazań, (2) bo one przedłużą ci dni i lata
życia oraz zapewnią ci pokój.
Myślę, że
jedną z najistotniejszych kwestii w osiągnięciu „Bożego pokoju” jest
posłuszeństwo. Ogromna ilość chrześcijan przyjęło Jezusa Chrystusa jako
osobistego Pana i Zbawiciela, próbując
jednocześnie zachować własne przyzwyczajenia [grzeszne, cielesne przyzwyczajenia] i
drogi „światowego życia”.
Bóg jest "panem porządku", który zawsze dochowuje wierności
[również odnośnie pokoju
(Psalm 111:7-10)], dlatego każdy kto wzywa
„Jego Imienia”, powinien
najpierw odstąpić od nieprawości [poprzez upamiętanie i nawrócenie
(Joela 2:12-13)].
2
Tymoteusza 2:19
......(19) Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma
taką pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od
niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego.
Dzieje
Apostolskie 3:18-20
(18) Bóg
zaś wypełnił w ten sposób to, co zapowiedział przez usta wszystkich
proroków, że jego Chrystus cierpieć będzie. (19) Przeto upamiętajcie i
nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze, (20) aby nadeszły od Pana czasy
ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa,
Wydaje mi
się, że wielu ludzi nie
rozumie biblijnego znaczenia słów z wersetu 19 - „Przeto
upamiętajcie i nawróćcie się”. Z tego powodu pragnę krótko to
wyjaśnić;
A
więc upamiętanie
i nawrócenie jest postawą bezwarunkowego poddania samego siebie Bożej Świętej
woli, gdzie pod wpływem przekonania ducha podejmujemy decyzję zerwania z
grzechem. To właśnie grzech jest przeszkodą [„barierą”] oddzielającą nas od
społeczności z Bogiem (Izajasza 59:1-3), co wyraża się brakiem pokoju,
zmiennymi nastrojami i niepewnością.
Prawdziwe upamiętanie i
nawrócenie obejmuje więc całe życie i składa się z dwóch elementów;
Rzymian
6:1-4
Cóż więc
powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy!
Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? Czy nie
wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy
ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy
jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe
życie prowadzili.
Rzymian
6:11-12
Podobnie i
wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w
Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Niechże więc nie panuje grzech w
śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego,
Mateusza
3:8
Wydawajcie
więc owoc godny upamiętania;
Jakuba 4:
16-17
Wy
natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość
jest zła. Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
Jeśli więc
w twoim życiu doszło do prawdziwego nawrócenia, Jezus Chrystus [życie w Jego
duchu] wprowadzi cię w "Jego odpocznienie" (Hebrajczyków 4:1-16), dając
pokój, radość, miłość, oraz pewność w obranej drodze (Galacjan 5:22-24).
Jana
10:27-29
(27)
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną (28) i Ja
daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie
ich z mojej ręki. (29) Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od
wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca.
Pragnę
tutaj zwrócić uwagą na fragment z wersetu 27 „Moje owce słuchają
mego głosu.....”, dlatego jeśli twoje życie odwzajemnia to
posłuszeństwo, Bóg będzie cię
prowadził,
zapewniając ci pokój.
Tylko ufaj i wierz [jesteś w Jego rękach].
-
Jeżeli
wydaje ci się, że przeszedłeś przez etap szczerego upamiętania i
trwasz w posłuszeństwie, a w dalszym ciągu brak ci „Bożego pokoju”, szukajmy
dalszych przyczyn [drugi czynnik mogący mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”];
Myślę, że powodem tego stanu może być „zatwardzenie serca” spowodowane
brakiem otwarcia na prawdę [powód, dlaczego „owca” nie słyszy głosu pasterza
(Jana 10:27).
Moment
nowonarodzenia (Jana 3:1-7) jest początkiem [startem], w którym Duch Święty
kształtuje i
upodabnia nas do Chrystusa (Rzymian 8:26-29)]. Jest to proces
zmiany naszego grzesznego, ludzkiego usposobienia [naszych starych skłonności
(Kolosan 3:5-11)]. Ulegają one „uśmiercaniu” przez
zwycięstwo łaski i mocy Ducha Świętego (Rzymian 8:13),
otrzymanego podczas „duchowych narodzin”.
Jednak bardzo często poprzez
„zatwardzenie serca” [często spowodowane brakiem otwarcia na Bożą prawdę],
ludzie odsuwają "na bok" moc Ducha Świętego, który nie tylko wprowadza w
poznanie Bożej woli, daje siłę do walki z grzechem, ale również zapewnia, „Boży
pokój”, „radość w Panu”, oraz nadzieję.
Osobę o
„zatwardziałym sercu”
(Efezjan 4:17-24),
Biblia
charakteryzuje jako;
-
Osobę
oporną [„twardego karku”] - 2 Mojżeszowa 32:9 / 2 Mojżeszowa 33:3-5 / 5
Mojżeszowa 9:6-8.
-
Niezdolną do wzruszeń [„nieobrzezanego serca” (5 Mojżeszowa 10:16-20)] – 3
Mojżeszowa 26:38-42 / Jeremiasza 9:24-25 / Ezechiela 44:6-9).
-
Głuchą
na głos prawdy [„nieobrzezanych uszu”] - Jeremiasza 6:10 / Objawienie Jana
3:19-21
Pragnę
tutaj użyć porównania do narodu wybranego [Izraela], który idąc 40 lat przez
pustynię, trwał w „uporze swego serca”, co spowodowało, że nie poznał „Bożych,
sprawiedliwych dróg” (Psalm 95:7-11). Być może,
podobnie jest w twoim przypadku?
Hebrajczyków 3:7-13
(7)
Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, (8)
nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na
pustyni, (9) gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż
oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat. (10) Dlatego miałem wstręt do
tego pokolenia i powiedziałem: Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni
dróg moich, (11) tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do
odpocznienia mego. (12) Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was
złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego, (13) ale
napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa
"dzisiaj", aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.
Dlatego wędrówkę
Izraela przez pustynię możemy utożsamić z naszą pielgrzymką na tej ziemi.
Pragnę więc zapytać cię;
Jaki jest
twój stosunek do żywego Boga?
Czy rozumiesz różnicę pomiędzy życiem
religijnym, a życiem w Bożym Duchu?
Czy
czasami z tego powodu nie zatwardzasz swego serca?
Czy
kierujesz się prawdą?
Jednym z
powodów zatwardzenia serca i popadnięcia w oszustwo grzechu jest ucieczka od
prawdy [werset 13]. Jeśli poznałeś Boże sprawiedliwe drogi [werset 10], musiałeś
również poznać prawdę. Według niej należy więc żyć (Jeremiasza 8:5-7).
Odstawianie "na
bok" prawdy oznacza odsunięcie od Boga żywego [od łaski - werset
12], ponieważ Bóg jest tą prawdą. Jeśli prawda nie jest przewodnią myślą twojego
życia jesteś również w niebezpieczeństwie POPADNIĘCIA W OSZUSTWO
GRZECHU - [werset 13, a więc grzech wkrada się w twoje życie,
przez co tracisz społeczność z Bogiem (2 Koryntian 6:14-17)].
Trwanie w
prawdzie oznacza trwanie w Bogu. Jest to jeden z najważniejszych kroków w
poznawaniu Jego woli. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie prawda,
która „penetruje” nasze postępowanie, wprowadza (Jana 16:13-15) i daje wolność w Jezusie Chrystusie, co jest równoznaczne z odczuciem „pokoju”.
Jana
8:31-32
(31)
Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w
słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie
(32)
i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
-
Następnym powodem braku „Bożego pokoju” może być niezrozumienie celów, dla
których Bóg wychowuje cię i doświadcza.
Najczęstszym momentem, gdzie młody chrześcijanin może odczuwać brak „Bożego
pokoju” to czas niepowodzeń i trudnych sytuacji. Bardzo często ludzie ci,
przechodząc doświadczenia lub utrapienia są zawiedzeni nie zdając sobie
sprawy, że powodem tego stanu mogą być ich własne grzechy, nieposłuszeństwo lub
„życie według ciała” (Rzymian 6:1-14 / Rzymian 6:16 /
Rzymian
8:4-6). Użalając
się i trwożąc, chrześcijanie ci zapominają o potrzebie uświęcania
[wyzbywania się grzesznych skłonności (Hebrajczyków 12:14)],
jak również miłości do "tego świata" (1 Jana 2:15-17).
Bóg pragnąc nas wychowywać [poprzez doświadczenia (Jakuba 1:2-4 / 1 Piotra 1:6-7)], pokazuje
"te nieprawidłowości", nawołując do poprawy i życia
według ducha (Rzymian 8:1-17)].
Hebrajczyków 12:4-8
(4) Wy
nie opieraliście się jeszcze aż do krwi w walce przeciw grzechowi (5) i
zapomnieliście o napomnieniu, które się zwraca do was jak do synów: Synu mój,
nie lekceważ karania Pańskiego ani nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza;
(6) bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje.
(7) Jeśli znosicie karanie, to Bóg obchodzi się z wami jak z synami; bo gdzie
jest syn, którego by ojciec nie karał? (8) A jeśli jesteście bez karania,
które jest udziałem wszystkich, tedy jesteście dziećmi nieprawymi, a nie
synami.
Objawienie
Jana 3:19-21
(19)
Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj
się. (20) Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i
otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. (21)
Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i
zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.
Stan, w
którym Boże wartości [duchowe wartości (Galacjan 5:22-23)] będą
dominowały i kierowały naszym życiem, oraz zachowanie nas w czystości i
świętości to główny cel i przesłanie Nowego Przymierza [doprowadzenie człowieka do zbawienia – zwycięstwo chrześcijanina
(werset 21 Objawienia Jana 3)].
Na ziemi
nie ma czegoś takiego jak „natychmiastowa dojrzałość”, dlatego nasza droga "do
zwycięstwa" niejednokrotnie wymagała będzie wytrwałości i doświadczeń. Nie oznacza to jednak,
że Bóg pozostawi cię w samotnej walce. Pokój ducha i łaska jest Jego obietnicą.
Rzymian 5:1-5
(1)
Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa
Chrystusa,
(2)
dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy,
i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.
(3)
A nie tylko to, chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje
cierpliwość,
(4)
a cierpliwość doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję;
(5)
a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez
Ducha Świętego, który nam jest dany.
Boża
miłość nie oznacza więc, że nie będziemy ponosić konsekwencji nieposłuszeństwa i
błędów. Pismo Święte nie uczy, że wstępując w „szeregi chrześcijaństwa” nasze
życie wypełni dostatek i luksus. Dlatego też jesteśmy nieustannie wychowywani i
doświadczani.
-
Następnym etapem poszukiwań braku „Bożego pokoju”, będzie
zastanowienie się, czy aby budujesz i wzrastasz na właściwym „gruncie”.
Wydaje
mi się, że głównym powodem, dla którego wielu chrześcijan cierpi, nie
zaznając „Bożego pokoju”, jest ograniczanie obecności w ich życiu osoby Chrystusa.
1Tymoteusza 1:14
(14)
A łaska Pana naszego stała się bardzo obfita wraz z wiarą i miłością, która
jest w Chrystusie Jezusie.
2 Tesaloniczan 2:16-17
(16)
Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i
przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei,
(17)
niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej
mowie!
W chwili nowonarodzenia
(Jana 3:1-7), Bóg usadawia nas na „gruncie” [opoce], którym jest Pan Jezus
Chrystus mieszkający w nas (Efezjan 3:16-19) - [nasza nadzieja chwały (Kolosan
1:27). Już w Starym Testamenie był On utożsamiany z „wodą żywota”,
oznaczającą życie duchowe(Izajasza 12:1-5 /
Izajasza 35:1-10 / Izajasza 55:1-3).
Izajasza
44:3-4
(3)
Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję
mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle,
(4) aby się rozkrzewiły jak trawa między wodami, jak topole nad ruczajami.
Jana
7:37-39
(37) A w
ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto
pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. (38) Kto wierzy we mnie, jak
powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. (39) A to mówił o
Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch
Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony.
Chcąc
jednak korzystać z „wody żywota” należy ją pić;
Objawienie Jana 22:16-17
(16)
Ja, Jezus, wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest
korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna.
(17)
A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź!
A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę
żywota.
„Picie
wody” nie jest jednak aktem jednorazowym, lecz czynnością trwającą nieustannie.
Wymaga to więc ciągłej styczności ze źródłem, którym jest Pan Jezus Chrystus
(Jana 15:4-5). Nikt nie może pić „wody żywota” jeśli odejdzie od jej źródła [od
Jezusa Chrystusa]. Ludzi próbujących żyć bez duchowej społeczności z Chrystusem
określił Piotr w 2-gim Liście Piotra 2:17 (17)
Ludzie ci, to źródła bez wody i obłoki pędzone przez wicher; czeka ich
przeznaczony najciemniejszy mrok.
Obraz
omawianego zagadnienia wyjaśnia nam Pan Jezus w przypowieści o krzewie winnym i
latorośli [porównaj również Izajasza 44:3-4].
Jana
15:1-6
(1)
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.
(2)
Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje
owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.
(3)
Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem;
(4)
trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać
owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie
będziecie.
(5)
Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w
nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.
(6)
Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl;
takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.
Czym jest "trwanie" w Jezusie
Chrystusie?
Trwanie w Panu Jezusie oznacza życie duchowe, w którym moc Ducha Świętego
(1 Tesaloniczan 1:3-5) kieruje nasze myśli w „duchowy świat” wypełniony Bożą
obecnością. Człowiek zauroczony miłością, świętością, mądrością,
sprawiedliwością i łaskawością swego Stwórcy szuka pociechy i ratunku w
orędowniku Chrystusie Jezusie.
Izajasza 53:4-12
(4)
Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my
mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
(5)
Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany
został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
(6)
Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan
jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
(7)
Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak
jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i
nie otworzył swoich ust.
(8)
Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z
krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony.
(9)
I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż
bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach.
(10)
Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie w
ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni.
(11)
Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy
mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie.
(12)
Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to,
że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to
poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.
Z tego też powodu wielu chrześcijan zapomina i buduje swoje życie na
niewłaściwym „gruncie” [gruncie pozbawionym osoby Jezusa Chrystusa
(2Tesaloniczan 1:11-12)]. Powoduje to niewłaściwe zrozumienie Boga,
zawiedzenie, trwogę i brak „Bożego pokoju”.
Efezjan
3:16-19
........
żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym
człowieku,
(17) żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy,
wkorzenieni i ugruntowani w miłości zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi,
jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, (19) i mogli poznać
miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali
wypełnieni całkowicie pełnią Bożą.
Tylko
poprzez wypełnienie życia „pełnią Bożą” [werset 19] możesz czuć się bezpiecznie,
odczuwając Jego obecność i pokój,
który jest tak poszukiwany przez wielu
ludzi.
Filipian
4:4-9
(4)
Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. (5) Skromność wasza
niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko. (6) Nie troszczcie się o
nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie
prośby wasze Bogu. (7) A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum,
strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. (8)
Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co
sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały.
(9) Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co
widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami.
-
Korzystając z wersetu 17 Listu do Efezjan 3 [o wkorzenieniu i ugruntowaniu w
miłości] znajdujemy następny powód mogący mieć wpływ na brak „Bożego
pokoju”. A więc miłość.
Miłość
[Boża miłość mieszkająca w nas] jest stanem zmieniającym spojrzenie na życie, stosunek
do innych, oraz otwiera nam drogę do poznania Boga (Efezjan 3:19).
Miłość w biblijnym znaczeniu
[Boża miłość] ma głębsze przeznaczenie w porównaniu do
miłości występującej w relacjach międzyludzkich. Aby zyskać
[nazwę ją] "światową miłość", czy przyjaźń w określonej grupie
społecznej, wystarczy na przykład posiadać w swojej osobowości zalety lub cechy
odpowiadające ich oczekiwaniom [pogodę ducha, żartobliwość, pokorę, łagodność i
inne]. Można również wypracować sobie i zyskać miłość drugiej osoby poprzez,
np. zabiegi o jej względy [obdarowywanie prezentami, uległość, czułość, troskliwość
itp].
Tak jednak
nie jest z miłością oferowaną nam przez Boga. Miłość wypełniająca człowieka
wierzącego [Boża miłość wylana przez Ducha Świętego (Rzymian 5:5)], umożliwia
kochać i miłować każdego człowieka [nawet wroga] bez względu, czy zasłużył sobie
on na to czy też nie. Dlatego też
na Bożej miłości oparte jest całe przesłanie Nowego
Przymierza (Jana 3:16-17), dwa najważniejsze przykazania (Marka 12:30-31), oraz
cały fundament [grunt] chrześcijańskiego życia (Kolosan 3: 12-17 / 1 Piotra 4:
8), [włączając w to „Boży pokój”].
Wgłębiając
się więc w omawiany temat jak również w treść przekazu Słowa Bożego stwierdzam,
że chrześcijaństwo bez Bożej miłości można śmiało porównać do „dziurawego
naczynia”.
1 Koryntian 13: 1-3
(1)
Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym
miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym.
(2)
I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą
wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym
nie miał, byłbym niczym.
(3)
I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.
Prawdziwa
miłość odzwierciedla naturę Boga, dlatego poprzez napełnienie
swego serca Jego
miłością, relacja z Bogiem Ojcem i Jezusem Chrystusem staje się osobista. 1-szy
List Jana 4:16 potwierdza nam to; (16) A
myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest
miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.
Jeśli więc
życie twoje wypełnione będzie miłością Chrystusową, to z całą pewnością
ten fakt sprawi, że Jego pokój i nadzieja zamieszka w
twoim sercu.
Rzymian
5:5
(5) a
nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha
Świętego, który nam jest dany.
Dlatego
pozwól, aby Duch Święty zamieszkał i rozgościł się w twoim sercu, zalewając go
Swą miłością.
Nie
pozwalając na to - po prostu ograniczasz moc
działania Ducha Świętego, oraz piękno duchowego życia w Panu Jezusie Chrystusie
(Efezjan 3:19) – [fundament „Bożego pokoju”].
-
Ostatnim rozpatrywanym powodem, mogącym mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”
jest; niezrozumienie celów chrześcijańskiego życia.
Prawdziwe
życie chrześcijanina to życie o podłożu duchowym, w którym Boża wola staje się
priorytetem i perspektywą Królestwa Bożego.
Wzorując
się na osobie Pana Jezusa i Apostołów głównym celem nowonarodzonego człowieka
(Jana 3:1-7) jest więc życie według ducha, umartwianie [uśmiercanie] grzesznych
namiętności, służba Bogu i rozsławianie Jego chwały.
Rzymian
8:5
....(5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co
cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6)
Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój.
Galacjan
6:7-8
(7)
Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek
sieje, to i żąć będzie.
(8)
Bo kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla
Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny.
Dla
lepszego zrozumienia, niech słowa Apostoła Pawła rozjaśnią nam
to;
„Umarliście
bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu,
(4) gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie
razem z nim w chwale. (Kolosan 3:3)”.
Myślę, że
człowiek, który nie rozumie co oznacza „umrzeć w Chrystusie” nigdy nie osiągnie prawdziwego „Bożego pokoju”.
Jeśli "nasza osoba" [nasze „JA”, nasze „EGO”] jest systematycznie
"uśmiercana", Chrystus przejmuje ster naszego życia. Wówczas "ziemskie
cele" utracą "blask" na rzecz duchowych [Bożych] wartości (Galacjan
5:19-26). I tu właśnie zaczyna się problem z odnalezieniem "pokoju" (Łukasza 9:23-25).
Mateusza
6:24-27
(24)
Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się
zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną.
(25)
Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie
swoje dla mnie, odnajdzie je.
(26)
Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej
szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?
(27)
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy
odda każdemu według uczynków jego.
Życie
świeckie [cielesne życie] w swoim zewnętrznym wyglądzie jest piękne i kuszące.
Jednak człowiek, któremu Bóg naprawdę „otworzył oczy”,
zrozumiał [dzięki prawdzie], że „wnętrze” tego życia jest odziane fałszem, kłamstwem, obłudą,
troską, problemami, bólem, cierpieniem, a końcem tego jest śmierć
(Rzymian 7:5 / Rzymian 6:16-23). Cele i priorytety takiego życia są więc
krótkotrwałe i nie mogą zbudować prawdziwego „pokoju”.
Dlatego
w pewnym okresie
naszego chrześcijańskiego życia powinniśmy zdać sobie sprawę, że jest coś
„głębiej”. Ta „głębia życia” to właśnie „Boże Królestwo” i „życie ukryte w
Chrystusie”, „odziane w szatę” sprawiedliwości, prawdy, poszanowania, nieobłudnej
miłości i służby dla Bożej chwały [jarzmo Pana Jezusa].
Mateusza 6:19-34
(19)
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie
złodzieje podkopują i kradną;
(20)
ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i
gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną.
(21)
Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje.
Jak już
wspomniałem wielka moc w postaci Ducha Świętego została nam przekazana (1 Tesaloniczan
1:5-6), między innymi po to, by zmienić nasze życiowe cele. Jeśli więc uważasz się za osobę
wierzącą, a wciąż posiadasz własną wizję, cele i wartości życia odmienne Słowu
Bożemu, to najwyższy czas to zmienić.
1
Koryntian 15:19
(19) Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w
Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni.
Nie próbuj
jednak podejmować tego wyzwania samodzielnie.
Dalsza część
rozważania przybliży i wspomoże odnaleźć ci właściwą drogę.
Omawiając kilka z powodów [moim zdaniem najczęściej
spotykanych], mogących mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”, pragnę teraz zwrócić
uwagę na niewłaściwe jego zrozumienie;
„Pokój
Boży” bardzo często [szczególnie wśród młodych chrześcijan], postrzegany jest
jako „stan ducha”, który pomaga żyć i radować się „dobrami tego świata”. Jeśli człowiek podchodzi do tego zagadnienia w ten sposób, z pewnością
przyniesie to w jego duchowym rozwoju ujemne skutki.
Na czym to polega?
Duża część
chrześcijan wyobraża sobie Ducha Świętego [ducha Chrystusowego], jako pewnego
rodzaju „słodką, niewinną mgłę” rozpyloną nad ziemią [kojący „boski eter”],
która wypełnia ich życie. Pragną oni przyjąć „Boży pokój” bez żadnych zobowiązań
[np. naprawy grzesznego życia, czy służby dla Boga]. Dla chrześcijan, którzy tak
myślą, przychodzi rozczarowanie [zawiedzenie] w chwili ich doświadczeń, gdy
sprawy nabierają [w ich „ziemskim” sposobie rozumowania], odmienny,
niewłaściwy kierunek.
Mateusza
11:28
(28)
Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam
dam ukojenie.
Rozpatrując werset 28 możemy stwierdzić, że tak naprawdę jest [beztroskie
życie]. Jednak dalsza część wprowadza nas w głębszą prawdę odnoszącą się do
naszych chrześcijańskich celów.
Mateusza
11:29-30
(29)
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego
serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem
jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.
Czym jest
więc „jarzmo” Pana Jezusa Chrystusa, które prawdziwy chrzyścijanin powinien
wziąść na "swoje barki"?
Odpowiedź
znajdujemy w Ewangelii Marka 10:45;
.....(45)
Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i
oddać swe życie na okup za wielu.
Oraz w
Ewangelii Łukasza 22:42;
.......(42) mówiąc: Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie;
wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie.
Wydaje mi
się, że każdy inny sposób zrozumienia Bożego celu dla
naszego życia [jarzma Pana Jezusa], może okazać się niewłaściwy, oparty na wyznaniu Jezusa Chrystusa
swym Panem i Zbawicielem w celu zaspokajania „ziemskich pragnień”.
Filipian
2:5-8
(5)
Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,
(6)
który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być
równym Bogu,
(7)
lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny
ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,
(8)
uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci
krzyżowej.
Dlatego
mam do ciebie pytanie; Czy już jesteś
na etapie „duchowego poznania” gdzie możesz powiedzieć, podobnie jak Pan
Jezus w Ewangelii Łukasza 22:42; .......wszakże nie moja, lecz twoja wola
niech się stanie?
Jeśli TAK
to chwała Panu.
Jeśli NIE,
to pozwól, że udzielę ci rady.
A więc, w
jaki sposób jesteś w stanie wziąść na siebie „pełne jarzmo” Pana Jezusa nie
tylko jako „kojący eter” lecz także jako służbę? – [nasz
cel chrześcijańskiego życia].
Nikt i nic
nie jest w stanie w pełni wprowadzić cię w ten stan – JEDYNIE BÓG.
2
Koryntian 1:21
(21)
Tym zaś, który nas utwierdza wraz z wami w Chrystusie, który nas namaścił, jest
Bóg,
Dlatego; duchowa rozmowa z Bogiem
[modlitwa (Jana 15:7-8)], krok wiary (Hebrajczyków 11:1-40), posłuszeństwo
(1 Samuela 15:22-23), postępowanie według prawdy (Przypowieści Salomona
3:3-4) i otwarcie na głos Ducha Świętego [nie na emocje]
(Hebrajczyków 3:7-11) są właściwym sposobem do osiągnięcia tego celu. MASZ DOSTĘP DO ŻYWEGO I
PRAWDZIWEGO BOGA, który kocha i pragnie twego wzmocnienia. Buduj więc swą
wiarę i życiowe cele na Jego fundamencie. Życie ziemskie i jego uroki nie
powinny być źródłem budowania „Bożego pokoju”.
Filipian
3: 17-21
(17)
Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według
wzoru, jaki w nas macie. (18) Wielu bowiem z tych, o których często wam
mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak wrogowie krzyża
Chrystusowego; (19) końcem ich jest zatracenie, bogiem ich jest brzuch, a
chwałą to, co jest ich hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich. (20)
Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa
Chrystusa, (21) który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do
uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.
„Pokój” w
którym człowiek czuje się bezpiecznie [satysfakcjonująco] z powodu ziemskich
dobrodziejstw nie koniecznie jest tym "Bożym pokojem". Pragnę przez to
zwrócić uwagę, że duża część społeczeństwa nie znająca Boga, również posiada, tak
zwany „wewnętrzny pokój”. Jest to „pokój” oferowany przez świat i jego świeckie
cele [cele pozbawione Boga].
Jest wiele
źródeł "innego" [nie Bożego] pokoju i
radości. Na przykład; bogactwo, dobra praca, zdrowie, szczęśliwa
rodzina, odpowiedni status społeczny, spokojne życie, kariera itp. Nie sugeruję, że niektóre z wymienionych czynników nie sprawiają w nas
„radości w Panu” i są źródłem „Bożego pokoju”.
Jednak żyjąc i doświadczając
„dobrodziejstw tego świata” powinniśmy sobie uświadomić, że to nie jest
cel naszego chrześcijańskiego życia.
Kolosan
3:1-4
(1) A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego
co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; (2) o
tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. (3) Umarliście bowiem,
a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; (4) gdy się Chrystus,
który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.
Prawdziwy
Boży pokój jest zbudowany na "wizji wieczności" i Królestwie Bożym [nie na
„ziemskich cielesnych celach”]. Apostpołowie i chrześcijanie pierwszego
pokolenia mieli pokój i radość, ponieważ byli utwierdzeni przez Ducha Świętego w
Bożych obietnicach [obietnice zbawienia w Jezusie Chrystusie]. W kwestii tej nic
się nie zmieniło w Bożym planie. Dlatego do budowy trwałego i prawdziwego
„pokoju” człowiek
nie potrzebuje dóbr tego świata [cielesnych pociech], lecz żywego, prawdziwego
Boga [nie religii], który by go chronił, wspomagał, dawał poczucie bliskości i
prawdziwej miłości.
Psalm
42:2-6
(2) Jak jeleń pragnie wód płynących, Tak dusza moja
pragnie ciebie, Boże! (3) Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego.
Kiedyż przyjdę i ukażę się przed obliczem Boga? (4) Łzy moje są mi chlebem we
dnie i w nocy, Gdy mówią do mnie co dzień: Gdzie jest Bóg twój? (5) Wspominam to
z wielkim rozrzewnieniem, Jak chodziłem w tłumie, pielgrzymując do domu Bożego
Wśród głosów radości i dziękczynienia tłumu świętującego. (6) Czemu
rozpaczasz, duszo moja, I czemu drżysz we mnie? Ufaj Bogu, gdyż jeszcze sławić
go będę: On jest zbawieniem moim i Bogiem moim!
Zbliżając
się ku końcowi, być może wciąż nie rozumiesz i pragniesz
zapytać?
Co to jest
w takim razie „Boży pokój” i jakie ma przeznaczenie?
Na
przykładzie Apostołów i pierwszych chrześcijan będę starał się wytłumaczyć;
Jana
16:32-33
(32) Oto nadchodzi godzina, owszem już nadeszła, że się
rozproszycie, każdy do swoich, i mnie samego zostawicie; lecz nie jestem sam, bo
Ojciec jest ze mną. (33) To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli.
Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.
Bóg
daje człowiekowi „Pokój ducha” w darze. Jest to „dziwny pokój” nad którym świat
zawsze się zastanawiał. Szczególnie w początkach chrześcijaństwa prześladowców
zastanawiało pochodzenie i podstawy tej „dziwnej radości” i nadziei; Kiedy
chrześcijanie byli prześladowani, biczowani, rzucani na pożarcie lwom z kąd u
tych ludzi pojawiał się spokój? Władcy Rzymu nie mogli zrozumieć źródła tej
mocy. Wielu z nich wyznawało jednak później w swoich pismach, że powodem tego
był Chrystus.
„Pokój w
Panu” jest więc inną radością i siłą niż „pokój” uzyskany przez wydarzenia
życia [sukces, kariera itp].
Kiedy się
"dobrze dzieje"
jesteśmy weseli, zadowoleni, pełni entuzjazmu i chęci. „Boży pokój”,
który za sprawą Ducha Świętego dociera do naszego wnętrza ma jednak
nieco inne przeznaczenie.
Jana 14:26-27
(26)
Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim,
nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.
(27)
Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję.
Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.
„Boży
pokój” to „stan ducha”, który mieszka w człowieku wierzącym, dając mu poczucie
Bożej obecności i wsparcia niezależnie od okoliczności w jakich się znajduje
[choroby, zmartwienia, cierpienia, prześladowania, czy inne sytuacje].
Życie, w którym zamieszkuje „Boży pokój” jest więc najpiękniejszym uczuciem,
przewyższającym wszelkie rozkosze tego świata. Dlatego nasz Stwórca
pragnie, aby „Jego Pokój” zamieszkał w sercu każdego człowieka.
Dzięki
otwarciu i życiu według prawdy Bóg przez Ducha Świętego udziela wszelkich
błogosławieństw [wzmacnia, utwierdza, pociesza, daje nadzieję
(Jana 14:26-27 / Rzymian 8:26-27)], wypełniając
nasze życie Bożymi celami, oraz Swoim pokojem.
Pragnę
jednak zwrócić uwagę, że „Boży pokój” nie ma nic wspólnego z obojętnym, czy z
emocjonalnym, beztroskim życiem. Życie w „Panu”, życie w „Bożym pokoju” to
świadome i odpowiedzialne działania wypełnione Jego obecnością. Na swoim
przykładzie mogę przedstawić jak Bóg wypełnił mnie pokojem. Odczułem to w chwili
przechodzenia życiowych trudności. Zrozumiałem wtedy co to jest „światowy
pokój”, a „pokój”, który oferuje nasz miłosierny i sprawiedliwy Bóg. Odsyłam
cię tutaj do świadectwa, w którym opisałem to zdarzenie.
http://www.polskiecentrum.com/swiadectwa/swiadectwo7.htm
Mam
nadzieję, że właściwie odebrałeś moją opinię na temat „Bożego pokoju”, który
dzięki miłości i łasce naszego Pana osobiście doświadczam każdego dnia. Nie znam
twego serca [Bóg |