Droga do osiągnięcia „Bożego pokoju”, czynniki hamujące oraz niewłaściwe jego zrozumienie.

Brat Łukasz

 

1 Jana 4:9

(9) W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli ......

 

Szczere przyjęcie Bożej miłości wprowadza nas w nowe życie [duchowe życie], a więc także w jego nowe cele (Rzymian 8:5). "Nowe narodzenie" (Jana 3:1-7), boska przemiana serca (Ezechiela 36:26-27), Duch Święty (1 Tesaloniczan 1:5-6), radość w Jezusie Chrystusie (Rzymian 14:17), oraz pewność powołania i zbawienia (Rzymian 8:14-17) są dowodem [świadectwem] Bożej przemiany [nowego życia] i głównym fundamentem „Bożego pokoju”.

 

Dochodzi wówczas do pojednania z Bogiem (Efezjan 2:14-16), który wzbudza w sercu człowieka [przez Ducha Świętego (Tytusa 3:4-6)] radość i pragnienie pójścia za Jezusem [naśladownictwo i upodabnianie się do Jezusa (1 Piotra 2:15-21)].

 

2 Koryntian 5:17-20

(17) Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. (18) A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, (19) to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania. (20) Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.

 

aśnie to wprowadza nas w odmienny sposób myślenia i postępowania (Efezjan 4:17-24), [myślenie i postępowanie według ducha (Rzymian 8:1-17 / Galacjan 5:16-25)]. Dzięki Duchowi Świętemu, który mieszka w nas zostajemy przysposobieni do życia w tej służbie. Wypełniając Boże posłannictwo, trwając w świętości przed Bożym obliczem stajemy się w ten sposób szafarzami i wysłannikami Boga do zgubionych ludzi [prawdziwy cel chrześcijanina].

 

Poselstwo to [werset 20], oznacza więc służbę i życie, w którym „żyjesz już nie ty, ale żyje w tobie Chrystus”. Motywacją takiego życia nie może być jednak obowiązek (1 Jana 5:1-3), lecz miłość do Boga i bliźniego (Rzymian 13:7-10 / Marka 12:30-34). Fundamentem tej miłości jest przemienione serce (Ezechiela 36:26-27), w którym zamieszkuje Pan Jezus Chrystus (Kolosan 1:27). Dlatego wielu ludzi nie rozumie jak można mieć radość i pokój z takiego życia [z życia sługi], szczególnie gdy spotykają ich nieszczęścia, życiowe trudności, prześladowania, obelgi, a często odrzucenie. Dla człowieka nie odrodzonego w Jezusie Chrystusie (Kolosan 3:1-17), [człowieka nie "narodzonego na nowo" (Jana 3:1-7)] staje się to sprawą trudną.

 

Dlatego jedynie poprzez;

  • Duchowe życie, w którym Chrystus stanie się twoim Królem (Rzymian 8:1-6).

  • służbę ducha (Rzymian 12:1-2 / Rzymian 15:17)

  • oraz wprowadzenia do życia „atmosfery nieba” [radość ze zbawienia i życia wiecznego (1 Jana 5:10-13)],

jesteś w stanie sprostać i pokonać wszelkie życiowe trudności, w których Bóg zapewni ci pokój.

 

Dzięki umocnieniu, utwierdzeniu i „wkorzenieniu” w Bożą miłość, która jest rozlana w sercach naszych przez Ducha Świętego (Rzymian 5:5),  Chrystus wypełni twoje życie i BĘDZIE TWOIM POKOJEM.

 

Efezjan 2:14-22

(14) Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, (15) On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka (16) i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń; (17) i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. (18) Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. (19) Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, (20) zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, (21) na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, (22) na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.  

 

Duch Święty, który będzie wprowadzał do twojego życia poszczególne Boże prawdy, posłuszeństwo tym prawdom i wytrwałość – TO DROGA DO OSIĄGNIĘCIA „BOŻEGO POKOJU”.

 

Jeśli rozumiesz to i jest to bliskie twemu sercu, a brakuje w twoim życiu „Bożego pokoju”, co w takim razie może być tego przyczyną? [czynnikiem hamującym].

 

Przejdziemy teraz przez 6 czynników, które mogą mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”. Analizując to, moim pragnieniem jest abyś otworzył się na głos prawdy i uczciwie wglądnął w swoje życie. Być może znajdziesz tu przyczynę swojego problemu;

 

  1. Posłuszeństwo (Dzieje Apostolskie 3:22-23).

 

Przypowieści Salomona 3:1-2

(1) Synu mój! Nie zapominaj mojej nauki, a twoje serce niech przestrzega moich przykazań, (2) bo one przedłużą ci dni i lata życia oraz zapewnią ci pokój.

 

Myślę, że jedną z najistotniejszych kwestii w osiągnięciu „Bożego pokoju” jest posłuszeństwo. Ogromna ilość chrześcijan przyjęło Jezusa Chrystusa jako osobistego Pana i Zbawiciela, próbując jednocześnie zachować własne przyzwyczajenia [grzeszne, cielesne przyzwyczajenia] i drogi „światowego życia”. Bóg jest "panem porządku", który zawsze dochowuje wierności [również odnośnie pokoju (Psalm 111:7-10)], dlatego każdy kto wzywa „Jego Imienia”, powinien najpierw odstąpić od nieprawości [poprzez upamiętanie i nawrócenie (Joela 2:12-13)].

 

2 Tymoteusza 2:19

......(19) Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma taką pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego.

 

Dzieje Apostolskie 3:18-20

(18) Bóg zaś wypełnił w ten sposób to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że jego Chrystus cierpieć będzie. (19) Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze, (20) aby nadeszły od Pana czasy ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa,

 

Wydaje mi się, że wielu ludzi nie rozumie biblijnego znaczenia słów z wersetu 19 - „Przeto upamiętajcie i nawróćcie się”. Z tego powodu pragnę krótko to wyjaśnić;

 

A więc upamiętanie i nawrócenie jest postawą bezwarunkowego poddania samego siebie Bożej Świętej woli, gdzie pod wpływem przekonania ducha podejmujemy decyzję zerwania z grzechem. To właśnie grzech jest przeszkodą [„barierą”] oddzielającą nas od społeczności z Bogiem (Izajasza 59:1-3), co wyraża się brakiem pokoju, zmiennymi nastrojami i niepewnością.

 

Prawdziwe upamiętanie i nawrócenie obejmuje więc całe życie i składa się z dwóch elementów;

  • Odwrócenia się od grzechu.

Rzymian 6:1-4

Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.

 

Rzymian 6:11-12

Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego,

 

  • Wykonywania uczynków sprawiedliwości [owoce godne upamiętania].

Mateusza 3:8

Wydawajcie więc owoc godny upamiętania;

 

Jakuba 4: 16-17

Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła. Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.

 

Jeśli więc w twoim życiu doszło do prawdziwego nawrócenia, Jezus Chrystus [życie w Jego duchu] wprowadzi cię w "Jego odpocznienie" (Hebrajczyków 4:1-16), dając pokój, radość, miłość, oraz pewność w obranej drodze (Galacjan 5:22-24).

 

Jana 10:27-29

(27) Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną (28) i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. (29) Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca.

 

Pragnę tutaj zwrócić uwagą na fragment z wersetu 27 „Moje owce słuchają mego głosu.....”, dlatego jeśli twoje życie odwzajemnia to posłuszeństwo, Bóg będzie cię prowadził, zapewniając ci pokój. Tylko ufaj i wierz [jesteś w Jego rękach].

 

  1. Jeżeli wydaje ci się, że przeszedłeś przez etap szczerego upamiętania i trwasz w posłuszeństwie, a w dalszym ciągu brak ci „Bożego pokoju”, szukajmy dalszych przyczyn [drugi czynnik mogący mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”]; Myślę, że powodem tego stanu może być „zatwardzenie serca” spowodowane brakiem otwarcia na prawdę [powód, dlaczego „owca” nie słyszy głosu pasterza (Jana 10:27).

 

Moment nowonarodzenia (Jana 3:1-7) jest początkiem [startem], w którym Duch Święty kształtuje i upodabnia nas do Chrystusa (Rzymian 8:26-29)]. Jest to proces zmiany naszego grzesznego, ludzkiego usposobienia [naszych starych skłonności (Kolosan 3:5-11)]. Ulegają one „uśmiercaniu” przez zwycięstwo łaski i mocy Ducha Świętego (Rzymian 8:13), otrzymanego podczas „duchowych narodzin”.

 

Jednak bardzo często poprzez „zatwardzenie serca” [często spowodowane brakiem otwarcia na Bożą prawdę], ludzie odsuwają "na bok" moc Ducha Świętego, który nie tylko wprowadza w poznanie Bożej woli, daje siłę do walki z grzechem, ale również zapewnia, „Boży pokój”, „radość w Panu”, oraz nadzieję.

 

Osobę o „zatwardziałym sercu” (Efezjan 4:17-24), Biblia charakteryzuje jako;

  • Osobę oporną [„twardego karku”] - 2 Mojżeszowa 32:9 / 2 Mojżeszowa 33:3-5 / 5 Mojżeszowa 9:6-8.

  • Niezdolną do wzruszeń [„nieobrzezanego serca” (5 Mojżeszowa 10:16-20)] – 3 Mojżeszowa 26:38-42 / Jeremiasza 9:24-25 / Ezechiela 44:6-9).

  • Głuchą na głos prawdy [„nieobrzezanych uszu”] - Jeremiasza 6:10 / Objawienie Jana 3:19-21   

 

Pragnę tutaj użyć porównania do narodu wybranego [Izraela], który idąc 40 lat przez pustynię, trwał w „uporze swego serca”, co spowodowało, że nie poznał „Bożych, sprawiedliwych dróg” (Psalm 95:7-11). Być może, podobnie jest w twoim przypadku?

 

Hebrajczyków 3:7-13

(7) Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, (8) nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na pustyni, (9) gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat. (10) Dlatego miałem wstręt do tego pokolenia i powiedziałem: Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni dróg moich, (11) tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego. (12) Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego, (13) ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa "dzisiaj", aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.
 

Dlatego wędrówkę Izraela przez pustynię możemy utożsamić z naszą pielgrzymką na tej ziemi. Pragnę więc zapytać cię;

Jaki jest twój stosunek do żywego Boga?

Czy rozumiesz różnicę pomiędzy życiem religijnym, a życiem w Bożym Duchu?

Czy czasami z tego powodu nie zatwardzasz swego serca?

Czy kierujesz się prawdą?

 

Jednym z powodów zatwardzenia serca i popadnięcia w oszustwo grzechu jest ucieczka od prawdy [werset 13]. Jeśli poznałeś Boże sprawiedliwe drogi [werset 10], musiałeś również poznać prawdę. Według niej należy więc żyć (Jeremiasza 8:5-7).

 

Odstawianie "na bok" prawdy oznacza odsunięcie od Boga żywego [od łaski - werset 12], ponieważ Bóg jest tą prawdą. Jeśli prawda nie jest przewodnią myślą twojego życia jesteś również w niebezpieczeństwie POPADNIĘCIA W OSZUSTWO GRZECHU - [werset 13, a więc grzech wkrada się w twoje życie, przez co tracisz społeczność z Bogiem (2 Koryntian 6:14-17)].

 

Trwanie w prawdzie oznacza trwanie w Bogu. Jest to jeden z najważniejszych kroków w poznawaniu Jego woli. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie prawda, która „penetruje” nasze postępowanie, wprowadza (Jana 16:13-15) i daje wolność w Jezusie Chrystusie, co jest równoznaczne z odczuciem „pokoju”.

 

Jana 8:31-32

(31) Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie (32) i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

 

  1. Następnym powodem braku „Bożego pokoju” może być niezrozumienie celów, dla których Bóg wychowuje cię i doświadcza.

 

Najczęstszym momentem, gdzie młody chrześcijanin może odczuwać brak „Bożego pokoju” to czas niepowodzeń i trudnych sytuacji. Bardzo często ludzie ci, przechodząc doświadczenia lub utrapienia są zawiedzeni nie zdając sobie sprawy, że powodem tego stanu mogą być ich własne grzechy, nieposłuszeństwo lub „życie według ciała” (Rzymian 6:1-14 / Rzymian 6:16 / Rzymian 8:4-6). Użalając się i trwożąc, chrześcijanie ci zapominają o potrzebie uświęcania [wyzbywania się grzesznych skłonności (Hebrajczyków 12:14)], jak również miłości do "tego świata" (1 Jana 2:15-17).

 

Bóg pragnąc nas wychowywać [poprzez doświadczenia (Jakuba 1:2-4 / 1 Piotra 1:6-7)], pokazuje "te nieprawidłowości", nawołując do poprawy i życia według ducha (Rzymian 8:1-17)].

 

Hebrajczyków 12:4-8

(4) Wy nie opieraliście się jeszcze aż do krwi w walce przeciw grzechowi (5) i zapomnieliście o napomnieniu, które się zwraca do was jak do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego ani nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza; (6) bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje. (7) Jeśli znosicie karanie, to Bóg obchodzi się z wami jak z synami; bo gdzie jest syn, którego by ojciec nie karał? (8) A jeśli jesteście bez karania, które jest udziałem wszystkich, tedy jesteście dziećmi nieprawymi, a nie synami.

 

Objawienie Jana 3:19-21

(19) Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się. (20) Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. (21) Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.

 

Stan, w którym Boże wartości [duchowe wartości (Galacjan 5:22-23)] będą dominowały i kierowały naszym życiem, oraz zachowanie nas w czystości i świętości to główny cel i przesłanie Nowego Przymierza [doprowadzenie człowieka do zbawienia – zwycięstwo chrześcijanina (werset 21 Objawienia Jana 3)].

 

Na ziemi nie ma czegoś takiego jak „natychmiastowa dojrzałość”, dlatego nasza droga "do zwycięstwa" niejednokrotnie wymagała będzie wytrwałości i doświadczeń. Nie oznacza to jednak, że Bóg pozostawi cię w samotnej walce. Pokój ducha i łaska jest Jego obietnicą.

 

Rzymian 5:1-5

(1) Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, (2) dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. (3) A nie tylko to, chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość, (4) a cierpliwość doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję; (5) a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.

 

Boża miłość nie oznacza więc, że nie będziemy ponosić konsekwencji nieposłuszeństwa i błędów. Pismo Święte nie uczy, że wstępując w „szeregi chrześcijaństwa” nasze życie wypełni dostatek i luksus. Dlatego też jesteśmy nieustannie wychowywani i doświadczani.

 

  1. Następnym etapem poszukiwań braku „Bożego pokoju”, będzie zastanowienie się, czy aby budujesz i wzrastasz na właściwym „gruncie”.

 

Wydaje mi się, że głównym powodem, dla którego wielu chrześcijan cierpi, nie zaznając „Bożego pokoju”, jest ograniczanie obecności w ich życiu osoby Chrystusa.

 

1Tymoteusza 1:14

(14) A łaska Pana naszego stała się bardzo obfita wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie.
 

2 Tesaloniczan 2:16-17

(16) Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, (17) niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie!


W chwili nowonarodzenia (Jana 3:1-7), Bóg usadawia nas na „gruncie” [opoce], którym jest Pan Jezus Chrystus mieszkający w nas (Efezjan 3:16-19) - [nasza nadzieja chwały (Kolosan 1:27). Już w Starym Testamenie był On utożsamiany z „wodą żywota”, oznaczającą życie duchowe(Izajasza 12:1-5 / Izajasza 35:1-10 / Izajasza 55:1-3).

 

Izajasza 44:3-4

(3) Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle, (4) aby się rozkrzewiły jak trawa między wodami, jak topole nad ruczajami.

 

Jana 7:37-39

(37) A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. (38) Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. (39) A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony.

 

Chcąc jednak korzystać z „wody żywota” należy ją pić;

 

Objawienie Jana 22:16-17

(16) Ja, Jezus, wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna. (17) A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.

 

„Picie wody” nie jest jednak aktem jednorazowym, lecz czynnością trwającą nieustannie. Wymaga to więc ciągłej styczności ze źródłem, którym jest Pan Jezus Chrystus (Jana 15:4-5). Nikt nie może pić „wody żywota” jeśli odejdzie od jej źródła [od Jezusa Chrystusa]. Ludzi próbujących żyć bez duchowej społeczności z Chrystusem określił Piotr w 2-gim Liście Piotra 2:17 (17) Ludzie ci, to źródła bez wody i obłoki pędzone przez wicher; czeka ich przeznaczony najciemniejszy mrok.

 

Obraz omawianego zagadnienia wyjaśnia nam Pan Jezus w przypowieści o krzewie winnym i latorośli [porównaj również Izajasza 44:3-4].

 

Jana 15:1-6

(1) Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2) Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3) Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4) trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5) Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6) Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

 

Czym jest "trwanie" w Jezusie Chrystusie?

Trwanie w Panu Jezusie oznacza życie duchowe, w którym moc Ducha Świętego (1 Tesaloniczan 1:3-5) kieruje nasze myśli w „duchowy świat” wypełniony Bożą obecnością. Człowiek zauroczony miłością, świętością, mądrością, sprawiedliwością i łaskawością swego Stwórcy szuka pociechy i ratunku w orędowniku Chrystusie Jezusie.

 

Izajasza 53:4-12

(4) Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. (5) Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. (6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. (7) Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust. (8) Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony. (9) I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach. (10) Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni. (11) Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie. (12) Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

 

Z tego też powodu wielu chrześcijan zapomina i buduje swoje życie na niewłaściwym „gruncie” [gruncie pozbawionym osoby Jezusa Chrystusa (2Tesaloniczan 1:11-12)]. Powoduje to niewłaściwe zrozumienie Boga, zawiedzenie, trwogę i brak „Bożego pokoju”.

 

Efezjan 3:16-19

........ żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, (17) żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, (19) i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą.

 

Tylko poprzez wypełnienie życia „pełnią Bożą” [werset 19] możesz czuć się bezpiecznie, odczuwając Jego obecność i pokój, który jest tak poszukiwany przez wielu ludzi.

 

Filipian 4:4-9

(4) Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. (5) Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko. (6) Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. (7) A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. (8) Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały. (9) Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami.

 

  1. Korzystając z wersetu 17 Listu do Efezjan 3 [o wkorzenieniu i ugruntowaniu w miłości] znajdujemy następny powód mogący mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”. A więc miłość.

 

Miłość [Boża miłość mieszkająca w nas] jest stanem zmieniającym spojrzenie na życie, stosunek do innych, oraz otwiera nam drogę do poznania Boga (Efezjan 3:19).

 

Miłość w biblijnym znaczeniu [Boża miłość] ma głębsze przeznaczenie w porównaniu do miłości występującej w relacjach międzyludzkich. Aby zyskać [nazwę ją] "światową miłość", czy przyjaźń w określonej grupie społecznej, wystarczy na przykład posiadać w swojej osobowości zalety lub cechy odpowiadające ich oczekiwaniom [pogodę ducha, żartobliwość, pokorę, łagodność i inne]. Można również wypracować sobie i zyskać miłość drugiej osoby poprzez, np. zabiegi o jej względy [obdarowywanie prezentami, uległość, czułość, troskliwość itp].

 

Tak jednak nie jest z miłością oferowaną nam przez Boga. Miłość wypełniająca człowieka wierzącego [Boża miłość wylana przez Ducha Świętego (Rzymian 5:5)], umożliwia kochać i miłować każdego człowieka [nawet wroga] bez względu, czy zasłużył sobie on na to czy też nie. Dlatego też na Bożej miłości oparte jest całe przesłanie Nowego Przymierza (Jana 3:16-17), dwa najważniejsze przykazania (Marka 12:30-31), oraz cały fundament [grunt] chrześcijańskiego życia (Kolosan 3: 12-17 / 1 Piotra 4: 8), [włączając w to „Boży pokój”].

 

Wgłębiając się więc w omawiany temat jak również w treść przekazu Słowa Bożego stwierdzam, że chrześcijaństwo bez Bożej miłości można śmiało porównać do „dziurawego naczynia”.

 

1  Koryntian 13: 1-3

(1) Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. (2) I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (3) I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.

 

Prawdziwa miłość odzwierciedla naturę Boga, dlatego poprzez napełnienie swego serca Jego miłością, relacja z Bogiem Ojcem i Jezusem Chrystusem staje się osobista. 1-szy List Jana 4:16 potwierdza nam to; (16) A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.

 

Jeśli więc życie twoje wypełnione będzie miłością Chrystusową, to z całą pewnością ten fakt sprawi, że Jego pokój i nadzieja zamieszka w twoim sercu.

 

Rzymian 5:5

(5) a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.

 

Dlatego pozwól, aby Duch Święty zamieszkał i rozgościł się w twoim sercu, zalewając go Swą miłością. Nie pozwalając na to - po prostu ograniczasz moc działania Ducha Świętego, oraz piękno duchowego życia w Panu Jezusie Chrystusie (Efezjan 3:19) – [fundament „Bożego pokoju”].

 

  1. Ostatnim rozpatrywanym powodem, mogącym mieć wpływ na brak „Bożego pokoju” jest; niezrozumienie celów chrześcijańskiego życia.

 

Prawdziwe życie chrześcijanina to życie o podłożu duchowym, w którym Boża wola staje się priorytetem i perspektywą Królestwa Bożego. Wzorując się na osobie Pana Jezusa i Apostołów głównym celem nowonarodzonego człowieka (Jana 3:1-7) jest więc życie według ducha, umartwianie [uśmiercanie] grzesznych namiętności, służba Bogu i rozsławianie Jego chwały.  

 

Rzymian 8:5

....(5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6) Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój.

 

Galacjan 6:7-8

(7) Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie. (8) Bo kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny.

 

Dla lepszego zrozumienia, niech słowa Apostoła Pawła rozjaśnią nam to; Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu, (4) gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale. (Kolosan 3:3)”.

 

Myślę, że człowiek, który nie rozumie co oznacza „umrzeć w Chrystusie” nigdy nie osiągnie prawdziwego „Bożego pokoju”. Jeśli "nasza osoba" [nasze „JA”, nasze „EGO”] jest systematycznie "uśmiercana", Chrystus przejmuje ster naszego życia. Wówczas "ziemskie cele" utracą "blask" na rzecz duchowych [Bożych] wartości (Galacjan 5:19-26). I tu właśnie zaczyna się problem z odnalezieniem "pokoju" (Łukasza 9:23-25).

 

Mateusza 6:24-27

(24) Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. (25) Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je. (26) Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją? (27) Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego.

 

Życie świeckie [cielesne życie] w swoim zewnętrznym wyglądzie jest piękne i kuszące. Jednak człowiek, któremu Bóg naprawdę „otworzył oczy”, zrozumiał [dzięki prawdzie], że „wnętrze” tego życia jest odziane fałszem, kłamstwem, obłudą, troską, problemami, bólem, cierpieniem, a końcem tego jest śmierć (Rzymian 7:5 / Rzymian 6:16-23). Cele i priorytety takiego życia są więc krótkotrwałe i nie mogą zbudować prawdziwego „pokoju”. Dlatego w pewnym okresie naszego chrześcijańskiego życia powinniśmy zdać sobie sprawę, że jest coś „głębiej”. Ta „głębia życia” to właśnie „Boże Królestwo” i „życie ukryte w Chrystusie”,  „odziane w szatę” sprawiedliwości, prawdy, poszanowania, nieobłudnej miłości i służby dla Bożej chwały [jarzmo Pana Jezusa].

 

Mateusza 6:19-34

(19) Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; (20) ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. (21) Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje.

 

Jak już wspomniałem wielka moc w postaci Ducha Świętego została nam przekazana (1 Tesaloniczan 1:5-6), między innymi po to, by zmienić nasze życiowe cele. Jeśli więc uważasz się za osobę wierzącą, a wciąż posiadasz własną wizję, cele i wartości życia odmienne Słowu Bożemu, to najwyższy czas to zmienić.

 

1 Koryntian 15:19

(19) Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni.

 

Nie próbuj jednak podejmować tego wyzwania samodzielnie.

Dalsza część rozważania przybliży i wspomoże odnaleźć ci właściwą drogę.

 

Omawiając kilka z powodów [moim zdaniem najczęściej spotykanych], mogących mieć wpływ na brak „Bożego pokoju”, pragnę teraz zwrócić uwagę na niewłaściwe jego zrozumienie;

 

„Pokój Boży” bardzo często [szczególnie wśród młodych chrześcijan], postrzegany jest jako „stan ducha”, który pomaga żyć i radować się „dobrami tego świata”. Jeśli człowiek podchodzi do tego zagadnienia w ten sposób, z pewnością przyniesie to w jego duchowym rozwoju ujemne skutki.

 

Na czym to polega? 

Duża część chrześcijan wyobraża sobie Ducha Świętego [ducha Chrystusowego], jako pewnego rodzaju „słodką, niewinną mgłę” rozpyloną nad ziemią [kojący „boski eter”], która wypełnia ich życie. Pragną oni przyjąć „Boży pokój” bez żadnych zobowiązań [np. naprawy grzesznego życia, czy służby dla Boga]. Dla chrześcijan, którzy tak myślą, przychodzi rozczarowanie [zawiedzenie] w chwili ich doświadczeń, gdy sprawy nabierają [w ich „ziemskim” sposobie rozumowania], odmienny, niewłaściwy kierunek.

 

Mateusza 11:28

(28) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.

 

Rozpatrując werset 28 możemy stwierdzić, że tak naprawdę jest [beztroskie życie]. Jednak dalsza część wprowadza nas w głębszą prawdę odnoszącą się do naszych chrześcijańskich celów.

 

Mateusza 11:29-30

(29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

 

Czym jest więc „jarzmo” Pana Jezusa Chrystusa, które prawdziwy chrzyścijanin powinien wziąść na "swoje barki"?

 

Odpowiedź znajdujemy w Ewangelii Marka 10:45;

.....(45) Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu.

 

Oraz w Ewangelii Łukasza 22:42;

.......(42) mówiąc: Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie.

 

Wydaje mi się, że każdy inny sposób zrozumienia Bożego celu dla naszego życia [jarzma Pana Jezusa], może okazać się niewłaściwy, oparty na wyznaniu Jezusa Chrystusa swym Panem i Zbawicielem w celu zaspokajania „ziemskich pragnień”.

 

Filipian 2:5-8

(5) Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, (6) który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, (7) lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, (8) uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.

 

Dlatego mam do ciebie pytanie; Czy już jesteś na etapie „duchowego poznania” gdzie możesz powiedzieć, podobnie jak Pan Jezus w Ewangelii Łukasza 22:42; .......wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie?

 

Jeśli TAK to chwała Panu.

Jeśli NIE, to pozwól, że udzielę ci rady.

 

A więc, w jaki sposób jesteś w stanie wziąść na siebie „pełne jarzmo” Pana Jezusa nie tylko jako „kojący eter” lecz także jako służbę? – [nasz cel chrześcijańskiego życia].

 

Nikt i nic nie jest w stanie w pełni wprowadzić cię w ten stan – JEDYNIE BÓG.

 

2 Koryntian 1:21

(21) Tym zaś, który nas utwierdza wraz z wami w Chrystusie, który nas namaścił, jest Bóg,

 

Dlatego; duchowa rozmowa z Bogiem [modlitwa (Jana 15:7-8)], krok wiary (Hebrajczyków 11:1-40), posłuszeństwo (1 Samuela 15:22-23), postępowanie według prawdy (Przypowieści Salomona 3:3-4) i otwarcie na głos Ducha Świętego [nie na emocje] (Hebrajczyków 3:7-11) są właściwym sposobem do osiągnięcia tego celu. MASZ DOSTĘP DO ŻYWEGO I PRAWDZIWEGO BOGA, który kocha i pragnie twego wzmocnienia. Buduj więc swą wiarę i życiowe cele na Jego fundamencie. Życie ziemskie i jego uroki nie powinny być źródłem budowania  „Bożego pokoju”.

 

Filipian 3: 17-21

(17) Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru, jaki w nas macie. (18) Wielu bowiem z tych, o których często wam mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego; (19) końcem ich jest zatracenie, bogiem ich jest brzuch, a chwałą to, co jest ich hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich. (20) Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, (21) który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.

 

„Pokój” w którym człowiek czuje się bezpiecznie [satysfakcjonująco] z powodu ziemskich dobrodziejstw nie koniecznie jest tym "Bożym pokojem". Pragnę przez to zwrócić uwagę, że duża część społeczeństwa nie znająca Boga, również posiada, tak zwany „wewnętrzny pokój”. Jest to „pokój” oferowany przez świat i jego świeckie cele [cele pozbawione Boga].

 

Jest wiele źródeł "innego" [nie Bożego] pokoju i radości. Na przykład; bogactwo, dobra praca, zdrowie, szczęśliwa rodzina, odpowiedni status społeczny, spokojne życie, kariera itp. Nie sugeruję, że niektóre z wymienionych czynników nie sprawiają w nas  „radości w Panu” i są źródłem „Bożego pokoju”. Jednak żyjąc i doświadczając „dobrodziejstw tego świata” powinniśmy sobie uświadomić, że to nie jest cel naszego chrześcijańskiego życia.

 

Kolosan 3:1-4

(1) A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; (2) o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. (3) Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; (4) gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.

 

Prawdziwy Boży pokój jest zbudowany na "wizji wieczności" i Królestwie Bożym [nie na „ziemskich cielesnych celach”]. Apostpołowie i chrześcijanie pierwszego pokolenia mieli pokój i radość, ponieważ byli utwierdzeni przez Ducha Świętego w Bożych obietnicach [obietnice zbawienia w Jezusie Chrystusie]. W kwestii tej nic się nie zmieniło w Bożym planie. Dlatego do budowy trwałego i prawdziwego „pokoju” człowiek nie potrzebuje dóbr tego świata [cielesnych pociech], lecz żywego, prawdziwego Boga [nie religii], który by go chronił, wspomagał, dawał poczucie bliskości i prawdziwej miłości.

 

Psalm 42:2-6

(2) Jak jeleń pragnie wód płynących, Tak dusza moja pragnie ciebie, Boże! (3) Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego. Kiedyż przyjdę i ukażę się przed obliczem Boga? (4) Łzy moje są mi chlebem we dnie i w nocy, Gdy mówią do mnie co dzień: Gdzie jest Bóg twój? (5) Wspominam to z wielkim rozrzewnieniem, Jak chodziłem w tłumie, pielgrzymując do domu Bożego Wśród głosów radości i dziękczynienia tłumu świętującego. (6) Czemu rozpaczasz, duszo moja, I czemu drżysz we mnie? Ufaj Bogu, gdyż jeszcze sławić go będę: On jest zbawieniem moim i Bogiem moim!

 

Zbliżając się ku końcowi, być może wciąż nie rozumiesz i pragniesz zapytać?

Co to jest w takim razie „Boży pokój” i jakie ma przeznaczenie?

Na przykładzie Apostołów i pierwszych chrześcijan będę starał się wytłumaczyć;

 

Jana 16:32-33

(32) Oto nadchodzi godzina, owszem już nadeszła, że się rozproszycie, każdy do swoich, i mnie samego zostawicie; lecz nie jestem sam, bo Ojciec jest ze mną. (33) To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.

 

Bóg daje człowiekowi „Pokój ducha” w darze. Jest to „dziwny pokój” nad którym świat zawsze się zastanawiał. Szczególnie w początkach chrześcijaństwa prześladowców zastanawiało pochodzenie i podstawy tej „dziwnej radości” i nadziei; Kiedy chrześcijanie byli prześladowani, biczowani, rzucani na pożarcie lwom z kąd u tych ludzi pojawiał się spokój? Władcy Rzymu nie mogli zrozumieć źródła tej mocy. Wielu z nich wyznawało jednak później w swoich pismach, że powodem tego był Chrystus.

 

„Pokój w Panu” jest więc inną radością i siłą  niż „pokój” uzyskany przez wydarzenia życia [sukces, kariera itp]. Kiedy się "dobrze dzieje" jesteśmy weseli, zadowoleni, pełni entuzjazmu i chęci. „Boży pokój”, który za sprawą Ducha Świętego dociera do naszego wnętrza ma jednak nieco inne przeznaczenie.

 

Jana 14:26-27

(26) Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. (27) Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.

 

„Boży pokój” to „stan ducha”, który mieszka w człowieku wierzącym, dając mu poczucie Bożej obecności i wsparcia niezależnie od okoliczności w jakich się znajduje [choroby, zmartwienia, cierpienia, prześladowania, czy inne sytuacje]. Życie, w którym zamieszkuje „Boży pokój” jest więc najpiękniejszym uczuciem, przewyższającym wszelkie rozkosze tego świata. Dlatego nasz Stwórca pragnie, aby „Jego Pokój” zamieszkał w sercu każdego człowieka. Dzięki otwarciu i życiu według prawdy Bóg przez Ducha Świętego udziela wszelkich błogosławieństw [wzmacnia, utwierdza, pociesza, daje nadzieję (Jana 14:26-27 / Rzymian 8:26-27)], wypełniając nasze życie Bożymi celami, oraz Swoim pokojem.

 

Pragnę jednak zwrócić uwagę, że „Boży  pokój” nie ma nic wspólnego z obojętnym, czy z emocjonalnym, beztroskim życiem. Życie w „Panu”, życie w „Bożym pokoju” to świadome i odpowiedzialne działania wypełnione Jego obecnością. Na swoim przykładzie mogę przedstawić jak Bóg wypełnił mnie pokojem. Odczułem to w chwili przechodzenia życiowych trudności. Zrozumiałem wtedy co to jest „światowy pokój”, a „pokój”, który oferuje nasz miłosierny i sprawiedliwy Bóg. Odsyłam cię tutaj do świadectwa, w którym opisałem to zdarzenie. http://www.polskiecentrum.com/swiadectwa/swiadectwo7.htm

 

Mam nadzieję, że właściwie odebrałeś moją opinię na temat „Bożego pokoju”, który dzięki miłości i łasce naszego Pana osobiście doświadczam każdego dnia. Nie znam twego serca [Bóg